Ziemia Obiecana

Ziemia Obiecana – film Andrzeja Wajdy oparty na powieści Władysława Reymonta. Nominowany do Oskara. Nie zdobył go, bo według standardów poprawności politycznej (samokneblowania przed prawdą) był podobno zbyt antysemicki.
Film opisał rzeczywistość XIX-wiecznej Łodzi słowami Reymonta, zbyt prawdziwymi i zbyt dosadnymi, aby spełnić nowe standardy nowych elit USA.
Jest to jednak, wbrew werdyktom nuworyszy z Hollywood, film genialny, tak jak genialna jest powieść Reymonta.
Piszę o tym, bo to jest film, który opisując XIX-wieczną rzeczywistość nie traci dzisiaj nic ze swojej aktualności. Reymont a za nim Wajda, prowadzą narrację tak głęboko opartą w niezmiennej naturze człowieka, że wszystko, co dzieje się w powieści i filmie, można odnieść do czasów dzisiejszych.
Karol Borowiecki, polski szlachcic jest zatrudniony poniżej swoich aspiracji w należącej do Niemca fabryce łódzkiej – w nowym świecie industrializacji.
Karol wie, że ten nowy świat zje wszystko, co się do niego nie przyłączy. Wie, że nie ma odwrotu od nowoczesności. Wie, że są tylko dwie alternatywy – albo ewoluować, stać się częścią tego świata i starać się stanąć na jego szczycie, albo pozostać w tradycji i zginąć czując się samemu dumnym i bladym a będąc wytykanym przez resztę jako popapraniec aż truchło popaprańca nie sczeźnie dla uciechy tych, którzy go pobili i żyją dalej. Będąca polską specjalnością tzw. „wygrana moralna” czyli całkowita klęska z poczuciem spełnienia w ucieczce w schizofrenię nie jest Karolowi dana. On, szlachcic od stuleci, chce utrzymania swojej realnej dominacji, choć już nie opartej na szacunku wynikającym z tradycji (bo tego w nowym świecie nie może już oczekiwać) ale na realnej sile wynikającej z jego ekonomicznej pozycji w nowym- industrialnym świecie. Jego stary świat ginie, czego symbolem jest konieczność sprzedaży majątku rodowego chłopu.
Karol, przez pewien czas usiłuje godzić dwa światy żyjąc podwójnym życiem. Ma nadzieję, że uda mu się w tym nowym, bardziej bezwzględnym świecie stworzyć nową jakość – nowoczesną fabrykę zakotwiczoną w wartościach minionej epoki.
Wyzwanie przerasta jednak nawet jego – człowieka cenionego w obu światach.
Jego tragiczne położenie symbolizuje niemożność spełnienia romantycznych oczekiwań dawnego świata wyrażanych przez narzeczoną Hankę i ojca i jednocześnie niemożność stania się częścią świata nowego, który, o ironio, właśnie za jego archaiczną romantyczną inność wyklina go i odmawia mu kredytu.
Karol poświęca własną duszę licząc, że to wystarczy, aby ochronić choćby świat swojej rodziny dla niej samej, stworzyć dla niej enklawę jak zamknięty od brudnej ulicy park pałacu.
Karol nie docenia jednak siły systemu, który nie wybaczy temu, który rzucił mu wyzwanie. Ostatecznie Karol w wyniku spalenia nieubezpieczonej fabryki bankrutuje razem ze swoją koncepcją połączenie światów tradycyjnego i nowoczesnego.
Teraz musi się wyrzec już nie tylko swojej duszy, ale musi wyrzec się siebie samego totalnie. Jeżeli to zrobi, jeżeli podda się temu, do czego nowy świat namawiał go od dawna, odniesie gigantyczny sukces. Jeżeli powróci do świata dawnych wartości, będzie nikim, ginąc wraz z tym światem.
Karol wybiera to pierwsze rozwiązanie. Zostaje częścią świata, który chciał zwalczyć. To jego osobista klęska, ale to też jego osobiste zwycięstwo, bo to on zostaje panem tego nowego świata.

Powieść Reymonta tak niezwykle wspaniale skonkretyzowana w genialnym filmie Wajdy jest dzisiaj bardzo aktualna, bo Europa musi sobie dzisiaj odpowiedzieć na pytanie, czy ważniejsze są jej socjalistyczne sentymenty i śmierć w ich uścisku, czy też może przejęcie po raz kolejny wartości jej konkretów za własne, aby jeszcze raz stać się liderem świata.

MS (PI)

Short URL: https://www.panoramainternetu.pl/?p=27696

Dodane przez Both comments and pings are currently closed.

–>

Archiwum

Szukaj według daty Szukaj w kategorii
Szukaj w Google

Galeria

Zaloguj się | Designed by Gabfire themes